Właściwa opieka oznacza dobre zbiory

Zachodni farmer - "organista", uprawiający świeże warzywa, zarabia do 1500 dolarów rocznie ze stu akrów. Godzina jego pracy w siewniku zwraca się w 50 dolarach. Obliczyliśmy: średnia godzina pracy naszego gospodarza daje 10-20 groszy, czyli bilet tramwajowy.



Wszyscy chcemy lepszej jakości plonów przy mniejszym wysiłku. Chcemy, aby rośliny były silne i staramy się je nawozić. Większość z nas wie, jak bujne rośliny rosną na kompostownikach i pryzmach próchnicy. Niewiarygodne, że udaje nam się ignorować ten fakt! Robimy wymówki: nie ma miejsca na obornik, nie ma pieniędzy, to jest drogie ... Dobre podłoże kompostowe potrzebuje pięciu lub sześciu lat, aby wydać potężne plony. Dzięki temu utrzymuje wilgoć, podnosi odporność roślin, pozwala na zebranie trzech plonów z jednego obszaru i prawie nie wymaga pielęgnacji. Czy taniej jest stać z motyką przez pięć lat i nadal tracić plony?


Dobry kompost lub humus użyty zamiast gleby maksymalizuje potencjał rośliny. Tylko na organice można dostrzec i docenić wszystkie walory zachodnich odmian warzyw - w końcu zostały one stworzone dla organiki.
Wyjaśnijmy: z punktu widzenia producenta warzyw, gleba "ekologiczna" w ogóle nie nadaje się do uprawy wartościowych warzyw. Zbyt trudno jest uczynić ją tak żyzną jak gleba organiczna. Lepiej jest używać go do trawników i kwiatów. Na małych działkach bardziej opłacalna jest uprawa organiczna. Gdy nie ma nadmiaru czasu i pieniędzy, rozumie się: co nie jest naprawdę dobre, jest złe. Jeśli chodzi o wygraną, o sukces, to, co bezużyteczne, jest złe: w końcu energia i pieniądze marnują się na to, co bezużyteczne. To, co można uzyskać z dziesięciu metrów kwadratowych, jest szkodliwe do wyhodowania na stu metrach kwadratowych. To, co nie choruje pod zadaszeniem, jest szkodliwe dla wzrostu bez zadaszenia. Jeśli truskawki gniją na glebie, to nie mogą być uprawiane na glebie! Jeśli na humusie plon może być trzy lub pięć razy większy i wyższej jakości, oznacza to, że gleba nie jest odpowiednia dla warzyw. Wszystko zależy od możliwości i potrzeb. Ja sam, na przykład, jestem zwolennikiem grodzenia wszystkiego i uprawiania grządek.



Rolnik posiadający umiejętność czytania i pisania nie włożyłby nasion do ziemi, dopóki nie stworzyłby wszystkich warunków zapewniających maksymalne plony, minimalne koszty i gotowy marketing. My natomiast sadzimy działki nie troszcząc się o nic. Kompetentny rolnik sadzi pięć krzaków pomidorów, jeśli potrzebuje kwintala owoców. Sadzimy setki, ale nasze plony są "dane od Boga". Dzięki podjętym w porę działaniom długo jeszcze nie będziemy mieli rolnictwa. Tak więc to do właścicieli dachów należy wprowadzenie ekologicznej kultury ogrodniczej.



Rolnictwo ekologiczne to szczególna uprawa, otwiera możliwości, które na glebie nie wchodzą w rachubę. Na przykład, plon jest tutaj zwiększony nie tylko przez idealne środowisko dla korzeni, ale także przez wykorzystanie objętości sadzenia, przez precyzyjne rozmieszczenie i sprytne połączenie roślin.